Remigiusz Mróz powraca z serią o Sewerynie Zaorskim

Patomorfolog Seweryn Zaorski powraca. Głosy z zaświatów to druga część serii, za którą odpowiada Remigiusz Mróz. Ten kryminał z domieszką sensacji przenosi nas do świata pełnego tajemnic i intryg, w którym ci, którzy zawinili nie zawsze zostają ukarani. Jeden z najpopularniejszych polskich pisarzy porusza w swojej serii wiele aktualnych tematów społecznych, sprawiając, że historia wybija się swoją nietypowością na tle innych. Z czym tym razem będzie musiał zmierzyć się Seweryn Zaorski?

Układanie życia od nowa

Po perypetiach z Listów zza grobu, czyli pierwszej części serii, patomorfolog Zaorski stara się ułożyć swoje życie od nowa. Jednak nie mija dużo czasu, gdy do patomorfologicznego zakładu w Żeromicach zaczynają regularnie trafiać zwłoki małych dzieci – wszystkie z pobliskiego regionu. Zagadka ich śmierci wydaje się niemożliwa do rozwiązania, tym bardziej, że nic nie wskazuje na to, że te zostały w jakiś sposób zamordowane. W międzyczasie Seweryn Zaorski staje się odbiorcą dziwnych, anonimowych wiadomości. Głosy z zaświatów to mroczna i momentami brutalna książka (https://www.taniaksiazka.pl/glosy-z-zaswiatow-remigiusz-mroz-p-1341441.html), która zabiera nas do uniwersum bólu i wiecznych zagadek.

Odważne podejście do tematu

W dużej mierze Mróz poświęca drugi tom na opisanie sprawy dzieci Zamojszczyzny, czyli zbrodni, za którą odpowiadali naziści w czasie II wojny światowej. W tamtych czasach z okolic Zamojszczyzny zostało wysiedlonych około 30 tysięcy dzieci – niektóre germanizowano, niektóre wysyłano do obozów koncentracyjnych. Autor nie unika tego kontrowersyjnego tematu i odnosi się do niego w Głosach z zaświatów. Trzeba jednak zaznaczyć, że robi to w sposób bardzo drastyczny, toteż fragmenty z opisem tej historii mogą być dla niektórych czytelników zbyt intensywne. Następnym poważnym tematem książki jest pedofilia wśród księży – i tutaj Remigiusz Mróz sięga po bardzo naturalistyczne narzędzia. Głosy z zaświatów to lektura przygnębiająca i ponura. Choć wciągająca od pierwszych rozdziałów, to z pewnością nie poprawi czytelniczego humoru po jej skończeniu. Mróz porusza tu wiele kontrowersyjnych spraw, wszystkie elementy spina ze sobą sprawnie, ale trzeba zaznaczyć, że i ta seria ma pewne problemy ze spójnością fabularną. Brak tu momentami ciągu przyczynowo-skutkowego czy samej logiki działań postaci – takie elementy mogą drażnić, szczególnie w książce gatunkowej. Niemniej jednak Głosy z zaświatów zaskakują przemyślanymi zwrotami akcji i sposobem, w jaki autor postanowił zakończyć drugą część przygód patomorfologa Zaorskiego.

Ludzie zdjęcie utworzone przez Racool_studio - pl.freepik.com

Zakończenie najgłośniejszej polskiej serii ostatnich lat

365 dni autorstwa Blanki Lipińskiej zrobiło ogromną furorę na rynku polskim. Nie minęło dużo czasu, jak na ekranach kinowych pojawiła się pierwsza ekranizacja o przygodach Laury Biel. Lipińska nie zakończyła swojej literackiej serii na części pierwszej – na rynku wydawniczym ukazały się jeszcze Ten dzień oraz Kolejne 365 dni (https://www.taniaksiazka.pl/kolejne-365-dni-blanka-lipinska-p-1229604.html). Dwie pierwsze książki sprzedały się w zaskakującym nakładzie ponad 500 tysięcy egzemplarzy. Ostatnia część cyklu Kolejne 365 dni serwuje nam to, do czego autorka zdążyła już przyzwyczaić swoich czytelników, czyli sensacyjno-erotyczny literacki miks. W zakończeniu serii Blanka Lipińska tworzy jeden niekończący się zwrot akcji, toteż czytelniczki – które są największą grupą odbiorców książek pisarki – z pewnością nie będą się nudzić.

Historia pełna napięcia

Kolejne 365 dni prezentuje dalszy ciąg relacji Laury i Massima. Ta nadal przesiąknięta jest dużą dozą erotyczności i seksualności, ale tym razem Lipińska dokłada do całości jeszcze jeden wątek. Główna bohaterka jest w ciąży, zostaje jednak postrzelona – włoscy lekarze walczą o jej życie, starając się uratować kobietę. W tym czasie Massimo musi zdecydować, kogo uratować: matkę czy dziecko? Jest to jedna z najcięższych decyzji w jego życiu. Nie jest pewny czy będzie w stanie w pojedynkę wychować ich syna, ale i nie wyobraża sobie życia bez swojej ukochanej – to straciło momentalnie dla niego sens.

Zabójczy miks

Choć cykl 365 dni nie słynie z wysokiej jakości literackiej, a sam styl Lipińskiej może męczyć i irytować, to trzeba przyznać, że autorka świetnie wpasowała się w niszę na polskim rynku wydawniczym. Powieść erotyczna nie jest w Polsce zbyt popularnym gatunkiem, a kiedy dołożyć do niej jeszcze elementy sensacyjne, staje się wręcz mieszanką prawie nieznaną. Nie powinno więc dziwić tak duże zainteresowanie, jakie Blance Lipińskiej udało się w tak krótkim czasie osiągnąć. Raz jeszcze czytelnicy dostają do swoich rąk romans i kryminał – powieść momentami wulgarną, ale i zabawną. Zaskakującą, szczególnie jeśli chodzi o finał całej serii, ale i przygnębiającą. Jedna z najbardziej wyczekiwanych pozycji na polskiej, popularnej scenie literackiej – książka wręcz obowiązkowa dla czytelniczek poprzednich części.

Kolejne 365 dni to:

  • zakończenie serii, za którą odpowiada Blanka Lipińska
  • kontynuacja perypetii Laury i Massima pełna zwrotów akcji i sensacyjnych intryg
  • najbardziej dynamiczna część całej serii
  • obowiązkowa dla fanek cyklu 365 dni.
Ludzie zdjęcie utworzone przez Racool_studio - pl.freepik.com

Wielowymiarowa i intrygująca powieść – Była sobie rzeka

Wielowymiarowa powieść, która stała się bestsellerem zaskarbiając sobie sympatię zarówno czytelników, jak i krytyków. “Była sobie rzeka” łączy w sobie elementy historyczne zgrabnie mieszając je z odrobiną fantastyki (https://www.taniaksiazka.pl/byla-sobie-rzeka-diane-setterfield-p-1347681.html).

Autorka książki, Diane Setterfield, z wielką pomysłowością łączy zarówno gatunki, jak i elementy zaczerpnięte z folkloru. W rezultacie mamy do czynienia z wielobarwną i odbywającą się na wielu płaszczyznach historią.

Była sobie rzeka – Urzekająca i pełna tajemnic bestsellerowa  powieść

Zagadkowość, z którą czytelnik ma do czynienia w książce “Była sobie rzeka” świetnie wkomponowuje się do zbudowanego przez autorkę nieco baśniowego świata.

Sama fabuła, wokół której obraca się narracja ,zogniskowana zostaje na rozwikłaniu zagadki tajemniczego zaginięcia trzech dziewczynek, z której tylko jedna się odnajduje. Jej wskazówki, które mogły pomóc w odszukaniu pozostałych dziewczynek, są na wagę złota, jednak dziecko jest… nieme.

Im dalej odbiorca zagłębia się w lekturę powieści Diane Setterfield, tym bardziej narasta uczucie tajemniczości oraz niepokoju.

Zbudowany przez autorkę klimat, który podszyty został przez nią warstwą historyczną oraz zaczerpniętymi z folkloru elementami powoduje, że czytelnik zostaje wciągnięty w książkowe wydarzenia i ciężko jest mu się od nich uwolnić, aż do momentu zakończenia.

Element magii i fantastyki, który zręcznie wplata się w pozorną normalność, dodatkowo rozbudza wyobraźnię czytelnika zaspokajając tym samym jego potrzebę doświadczenia niezwykłości.

Magiczna opowieść pełna tajemnic

Autorka łączy w swojej książce tak wiele elementów, iż mogło się wydawać, że w rezultacie książka będzie nazbyt wymyślna. Nic bardziej mylnego, bowiem “Była sobie rzeka” to doskonale dopięta na ostatni guzik historia, jak również świetnie przedstawiony świat, który osadzony został w czasie przeszłym.

Na pochwałę zasługuje także to, w jaki sposób Diane Setterfield prowadzi dialogi. Bohaterowie, których czytelnik poznaje podczas lektury, są intrygujący i nie sposób zarzucić im sztampowości.

Postacie prezentują swoje własne portrety psychologiczne i są wiarygodne, wzbudzając emocje. Nie uświadczymy tu monotonii czy jałowości, co oczywiście stanowi bardzo mocny – jeden z licznych – punkt książki.

Sięgając po “Była sobie rzeka” możemy być niemal pewni tego, że kiedy rozpoczniemy jej lekturę, ciężko będzie się nam od niej oderwać. Z pewnością jednak książka ta dostarczy nam:

  • wielobarwnej historii
  • interesującego połączenia gatunków
  • świetnego stylu, w jakim książka została napisana.
Ludzie zdjęcie utworzone przez Racool_studio - pl.freepik.com